Potrzeba szybkich zmian w ofercie banków i zakładów ubezpieczeniowych zmusza je do wdrażania nowych rozwiązań w coraz krótszym czasie. Klient, który już zasmakował nowych rozwiązań, oczekuje ich tu i teraz. Problem polega na tym, że kolejne nowości wymagają zawansowanych rozwiązań, często wdrażanych w pośpiechu. Bywa, że z braku czasu wynikającego z coraz większej presji konkurencyjnej, nowe rozwiązania nie są do końca sprawdzone pod kątem błędów. Awarie uniemożliwiają świadczenie usług w ogóle i utrudniają do nich dostęp na długo. Efekt to wymierne straty finansowe i wizerunkowe – pisze Tomasz Szadkowski w tygodniku „Gazeta Ubezpieczeniowa”.